Marketing przez edukację


Zdaje się, że z marketingowego punktu widzenia wszystko już zostało przetestowane. Mamy do wyboru: ulotki, bannery, szyldy, sponsoring, reklamę drukowaną i telewizyjną, newslettery, portale społecznościowe, lokowania produktu. Oczywiście wszystkie działania reklamowe przynoszą efekty i sprzedaż wzrasta. Ale czy to wystarczy? W dzisiejszych czasach już nie.

Spójrzmy na produkt przez pryzmat klientów i Internetu

Analiza trendów pokazuje, że niska cena nie jest już głównym kryterium, który wpływa na wybór produktu przez konsumenta. Od 2012 roku uwidacznia się trend doceniania jakości. Polacy są coraz bardziej wymagający, preferują produkty atrakcyjne jakościowo i chętnie przejmują nowe style żywieniowe – chcą żyć EKO, chcą być fit, deklarują zamiłowanie do tradycji i regionalności oraz chwalą się swoimi domowymi dokonaniami kulinarnymi na blogach i portalach społecznościowych.

Analizując świadomość zakupową naszego społeczeństwa, widać przysłowiowe światełko w tunelu. Od dłuższego czasu uwidacznia się moda na świadome zakupy, jednak dla większości pojęcie „świadomości zakupowej” oznacza korzystanie z aplikacji segregujących produkty na: zielone – bezpieczne, żółte – neutralne i czerwone – złe, albo równoznacznie uśmiechnięte, neutralne lub smutne emotikony. Klasyfikowanie produktów w taki sposób fałszuje ich odbiór i realne wartości. Producenci niejednokrotnie, np. przez użycie niewielkich ilości mieszanki przyprawowej, są zmuszeni do wydłużenia składu produktu chociażby o śladowe ilości cukru. To powoduje, że w aplikacji produkt jest oceniany negatywnie, bo tu głównymi kryteriami oceny są: długość składu i czystość etykiety (tzn. brak substancji dodatkowych „E”), dodatek cukru i soli. Uwzględniając różnorodność i złożoność produktów spożywczych, śmiało można stwierdzić, że taka klasyfikacja nie daje obiektywnych wyników.

Dochodzi do tego jeszcze brak konsekwencji – bo jeśli produkt, który zawiera 2,7 g cukru jest oceniany negatywnie z przyczyny dodatku cukru, a produkt zawierający ponad 30 g cukru jest oceniany pozytywnie – to nie ma w tym nic obiektywnego i logicznego. Można się jedynie zastanawiać, czy takie wyniki są konsekwencją błędnego działania narzędzia, czy po prostu założenia aplikacji zostały wprowadzone bez analizy.

Co może zrobić producent

Przede wszystkim zawsze powinien działać zgodnie z obowiązującym prawem żywnościowym, a prawo daje producentom kilka rozwiązań. Rzetelna informacja i udostępnianie wiedzy o produktach przynosi realne i najlepsze korzyści nie tylko producentom, ale przede wszystkim konsumentom.

Może zatem nadszedł czas, by zastanowić się i wykorzystać pełny potencjał swoich produktów oraz skierować ich marketing na profesjonalne rozwiązania. Zyskamy dzięki temu świadomego klienta, który zauważy i doceni nasze produkty, a być może także utożsami się wkrótce z naszą marką.

  • Marketing przez edukację to przede wszystkim:
  • nieustanne budowanie zaufania do marki
  • kreowanie silniejszej pozycji na rynku
  • dowód uczciwości producenckiej i rzetelności w zakresie przekazywania konsumentom informacji nt. produktu
  • wzbudzanie zainteresowania specjalistów ds. żywienia
  • wyróżnienie produktu spośród innych podobnych oraz zwiększenie jego konkurencyjności
  • lepsza prezentacja i lepszy odbiór produktu przez konsumentów
  • wyznaczanie trendów produktu.

Przede wszystkim pamiętajmy, że każdy klient lubi być traktowany indywidualnie. Dzięki udostępnieniu jak największej ilości informacji o produkcie umożliwiamy mu świadomy wybór produktu, który sprosta jego oczekiwaniom.